Temat: Zimowy event 2021

Nadszedł czas na zabawę! nomicons/grin
Będziemy zbierać punkty. Oto sposoby ich zdobycia:
1. Punkty będą naliczane na podstawie tabelki, dostępnej w interfejsie gry eRepublik:

https://snipboard.io/KsA2HV.jpg

a) Pierwsze dziesięć miejsc w kolumnie "Military Damage" punktowane będą następująco:
I miejsce - 10 000 punktów,
II miejsce - 9000 punktów,
III miejsce - 8000 punktów,
IV miejsce - 7000 punktów,
V miejsce - 6000 punktów,
VI miejsce - 5000 punktów,
VII miejsce - 4000 punktów,
VIII miejsce - 3000 punktów,
IX miejsce - 2000 punktów,
X miejsce - 1000 punktów.

Punkty z wyników w tej kolumnie naliczane będą raz tygodniu, po jego zakończeniu, czyli we wtorek tygodnia następnego.

b) Pierwsze dziesięć miejsc w kolumnie "Aviation Damage" punktowane będzie analogicznie do punktu a),
c) Każdy przeciwnik z kolumny "Yesterday Kills" mnożony jest x 10. Punkty są naliczane raz dziennie,
d) Każdy punkt w kolumnie "Daily Orders" to + 1000 punktów, punkty naliczane raz w tygodniu,
e) Każdy medal z kolumny "Medals Won" to + 400 punktów, punkty naliczane raz w tygodniu.


2. Opublikowanie w grze eRepublik arta o Taktycznej Grupie Szturmowej - 10 000 punktów.
Publikacja nie może być kopią innego arta. Art będzie podlegał ocenie Dowódcy pod kątem zawartości, co oznacza m.in. że jedno zdanie np.: "W TGS fajno jest" nie będzie uznane za zawartość wystarczającą do uzyskania punktów. Maksymalna ilość punktów, które można uzyskać to 20 000 punktów w całym evencie.


3. Wykonanie grafiki dla tego eventu.
Każdy może zaproponować dwie prace. Każda propozycja grafiki to 10 000 punktów. Grafikę można opublikować w komentarzu pod tym postem, na naszym serwerze Discord lub przesłać do mnie.


4. Wspólna, z innym Tygrysem gra w internecie w szachy, warcaby, scrabble, pokera lub cokolwiek innego poza eRepublik. Zrzut ekranu ze wspólnej gry należy przesłać do Uzury Zezre. Liczą się także te gry w których wspólna gra rozpoczęła się przed eventem. Wszyscy uczestniczący gracze otrzymują po 5000 punktów za jedną grę. Maksymalna ilość punktów, które można uzyskać to 40 000 punktów w całym evencie. 


5. Ułożenie historii w której, na zasadzie skojarzeń, powinien uczestniczyć każdy z poniższych symboli w kolejności od lewej do prawej:

https://snipboard.io/HqFtzN.jpg

Historię umieszczamy pod tym postem. Będzie brana pod uwagę jedna opowieść tego samego gracza. Nagrodą za wykonanie zadania jest 10 000 punktów.


6. Wymyślenie oryginalnego pytania do Familiady. 
W tym zadaniu wymyślamy własne pytanie, którego można by było użyć w grze Familiada na naszym serwerze Discord. Odpowiedź powinna zawierać co najmniej trzy opcjonalne odpowiedzi wraz z punktacją za każdą odpowiedź. Pytanie może dotyczyć naszej bojówki, gry eRepublik lub czegokolwiek innego. Zaakceptowana propozycja to 10 000 punktów. Maksymalna ilość punktów, które można zdobyć podczas eventu to 40 000 punktów. Propozycje pytań, wraz z odpowiedziami przesyłamy do Uzury Zezre NA PRIV.
(Proszę o nie kopiowanie pytań z internetu nomicons/grin Wraz z Donaldem przeczesaliśmy sieć w ich poszukiwaniu. Znamy je wszystkie! nomicons/devil)


7. 21 stycznia o godzinie 8.00 i o godzinie 20.00 odbędą się sesje zdjęciowe na czołgowym polu bitwy.
Obecność na każdej sesji to 10 000 punktów.
Linki do konkretnych pól bitew zostaną podane tuż przed podanymi godzinami na bojówkowym feedzie i na Discordzie. Pstrykanie fotek będzie trwało 5 minut. Aby pojawić się na polu bitwy i znaleźć się na screenie należy zrobić kilka hitów.

https://i.snipboard.io/jDW42r.jpg

Event trwa dwa tygodnie od godziny 9.00, 19 stycznia do godziny 9.00, 2 lutego.

Aby wziąć udział w wydarzeniu należy w trakcie trwania eventu, na głównym kanale bojówkowego serwera ze slapem @Tygrys lub na bojówkowym feedzie (TGS lub aTGS) w grze napisać: "Zbieram punkty!". Graczowi będą zliczane punkty od chwili opublikowania takiego wpisu.

W evencie mogą wziąć udział gracze którzy uzyskali status Tygrysa.

Nagroda!
- HAJS HAJS HAJS HAJS!!! Uczestnicy konkursu zostaną wynagrodzeni w walucie!
- Lista Wspaniałych Tygrysów - uczestników wydarzenia wraz z wynikami zostanie opublikowana w arcie w grze i na bojówkowym forum.

Postępy w zbieraniu punktów będą, w czasie eventu, publikowane tak często jak to będzie możliwe!

nomicons/smile I raz i dwa! nomicons/smile

2

Odp: Zimowy event 2021

Taka nazwa eventu bardziej mi pasuje do grafiki nomicons/grin

https://i.snipboard.io/42qKCX.jpg

http://www.disciples.pl/images/signatures/29976786146fa73aabbd5b.png

3

Odp: Zimowy event 2021

https://i.snipboard.io/LH1SvM.jpg

http://www.disciples.pl/images/signatures/29976786146fa73aabbd5b.png

4

Odp: Zimowy event 2021

Historia do punktu 5.

Byli sobie dwaj kowale artystyczni. Jeden nazywał się Smutny, a drugi Wesoły. Pewnego razu stwierdzili że są zmęczeni i muszą pojechać na urlop. Pożegnali swój wypasiony warsztat i pojechali do Egiptu. Dużo zwiedzali, chodzili, oglądali i kupowali egzotyczne produkty. Na jednym ze straganów rozpoznali nawet swoje wyroby. Zdziwieni i uradowani nie omieszkali pochwalić się, przez telefon, rodzinie i znajomym, odkryciem jak daleko docierają ich produkty. Były też niemiłe przygody. W jednym z parków musieli uciekać przed rojem os. Kowale zmartwili się bardzo kiedy przyszedł czas powrotu do domu. Nie chcieli jeszcze wracać do pracy. Postanowili przedłużyć sobie wypoczynek, rozstawiając w nocy, przy latarkach, namiot przed warsztatem. Pili w nim radośnie wódkę przez następny miesiąc.

nomicons/smile I raz i dwa! nomicons/smile

5

Odp: Zimowy event 2021

Nie da się pić wódki przez miesiąc i cały czas być radosnym.

http://www.disciples.pl/images/signatures/29976786146fa73aabbd5b.png

6

Odp: Zimowy event 2021

Pewnego dnia wesoły Flip spotkał idącego smutnego Flapa.
 - Cześć Flap! - Radośnie zawołał Flip. - Mamy taki piękny słoneczny dzień. Przybij piątkę!
 - Mam pięć powodów by tego nie robić... - Markotnie odpowiedział Flap.
 - Oj Flap. Ty jak zawsze promieniejesz... Dokąd to idziesz w taki piękny dzień? - zagadnął Flip
 - Wiesz Flip.. Mam pięć dni wolnego.. Chciałem sobie raz w życiu pojechać na wakację do Egiptu. Wiesz, Ta cała Kleopatra, góry w kształcie ostrosłupów... No i oczywiście ten sfinks co mu Obeliks nos urwał...
Niestety obecne rządy Partactwa i Spierdzielictwa sprawiły, że mnie nie stać na bilet.. Więc ide na nogach. Tylko to mi zostało...
 - Flap! Nie łam się! Jako Twój przyjacwel chętnie zabiorę się z Tobą! - oświadczył Flip.
Jak powiedział tak zrobił i razem ruszyli w siną dal.. Niestety Flip okazał się nie tak wspaniałym towarzyszem jak się początkowo wydawało. Stale toczył rozmowy telefoniczne z jakimiś kobietami, składał im takie oferty, że Flapowi się to w głowie nie mieściło. A gdy Flip odebrał kolejny telefon i zamiast jakiegokolwiek powitania szybko rzucił szybko "Bzykasz się czy trzeba z Tobą chodzić?" Flap myślał, że wyjdzie z siebie i stanie obok.

Na szczęście godzina zrobiła sie późna, nadchodziła noc i robiło się już ciemno. Flip z Flapem rozbili namiot i poszli spać.


BONUS
W pewnym momencie Flap przebudził się ze snu. Flipa nigdzie nie było i ujrzał, że na zewnątrz jego namiotu ktoś świeci latarką. Godzina jeszcze była wczesna nawet pszczoły jeszcze smacznie spały w swoich ulach lecz Flapowi nie pozostalo nic innego jak tylko złapać za telefon, włączyć w nim latarkę i wyjść na zewnątrz.
Na zewnątrz Flap zobaczył klęczącego Flipa spoglądającego na odciski bosych stóp. 
- Co tak patrzysz Flip, spać nie możesz? - Zagadnął Flap.
 - A nie, tylko tak patrze, że musiał tu ktoś naprawdę cieżki przechodzić. Chyba pojęcie piramidy żywieniowej jest dla niego całkiem obce. - Odpowiedział Flip
 - No co ty Flip! Ja tu widzę odciski co najmniej pięciu osób. Chodź spać, przed nami długa droga.
 - No dobra. Skoro nalegasz.. - zgodził się Flip.

I tak oto smutny Flip i wesoly Flap położyli się spać w oczekiwaniu na kolejny dzień pełen wrażeń.

Co będzię z naszymi bohaterami? Czy dotrą do kresu swej podróży? Tego dowiemy się już na najbliższym Evencie...

7

Odp: Zimowy event 2021

Zagadka zaginionych masek
Pewnego chłodnego, zimowego poranka pracownicy teatru "Skórzana rękawiczka" podczas co "raz na ruski rok" robionego porządku w składziku z rekwizytami zauważyli brak starych, choć jeszcze w całkiem niezłym stanie i używanych od czasu do czasu, masek w egipskim stylu. Jedną okraszoną smutnym wyrazem twarzy przeznaczoną dla aktorek (czasem i aktorów) wcielających się w rolę Kleopatry, druga natomiast roześmiana - świetnie nadająca się do odgrywania roli dowolnego faraona. Strata wydawać mogła by się niewielka, jednak przy z roku na rok co raz mniejszych funduszach teatru - pracownicy chcąc czy nie chcąc rozpoczęli poszukiwania. Wiedza o tym jak ciężkim charakterem jest obdarzony ich dyrektor, często skory do obarczania kosztami swoich pracowników - pan Kowalski, była świetną, choć niemiłą motywacją.

Po krótkich poszukiwaniach, odnaleźli podejrzany ślad bosej stopy, nieocenioną pomocą w odnalezieniu śladu okazało się światło wydobywające się z ich przestarzałych (którego aktora podrzędnego teatru stać na najnowszy model telefonu?) smartfonów. Podążając w wyznaczonym przez nią kierunku, czując się niczym Winnetou, czy ostatni Mohikanie trafili na kolejne ślady... tym razem już ewidentnie należące do dwóch osób, w tym jednej o stopie mniejszej, oceniając niewprawnym okiem - o kilka rozmiarów.

Ślady zaprowadziły, coraz bardziej podekscytowane tym przełamującym monotonność dnia codziennego towarzystwo, na jedną z mniejszych scen teatru, znajdującą się nieco na uboczu. Zza niedomkniętych drzwi prowadzących z korytarz za kulisy wspomnianej sceny można było usłyszeć, mocno stłumione, wydobywające się jakby zza kilku warstw materiału ciche odgłosy... bzykania. Wszyscy stanęli w miejscu jak zamurowani, trudno powiedzieć jak długo tak stali zanim zdecydowali się ruszyć i zajrzeć na scenę. Z racji, wywołanego przypływem adrenaliny, pozornego spowolnienia czasu mogło to być zaledwie 5 minut, choć wydawało im się jakby upłynęła długa godzina. Na scenie panowała całkowita ciemność z wyjątkiem dla nikłego światła latarki wydobywającego się przez szpary jednego ze stojących nieco z tyłu sceny rekwizytów. Zbliżając się powoli do niego, wcześniej mocno stłumione odgłosy z każdym krokiem stawały się coraz wyraźniejsze. Na twarzach naszej dzielnej gromady zaczęła pojawiać się mieszanka figlarnych uśmieszków z odrobiną zażenowania, nikt jednak nie zatrzymał się, ani nie zwolnił kroku. 

Materiałowe ściany tipi, bo tym właśnie okazał się tajemniczy rekwizyt, poruszały się nieznacznie, ale z zauważalną regularnością. Ostatnie kilka kroków wszyscy, bez porozumiewania się między sobą, przeszli z zapartym tchem. Najodważniejszy z ekipy, bohater można by rzecz, powoli, próbując nie wydać najmniejszego szelestu, uniósł do góry trójkątny kawałek materiału robiący za połowę "drzwi" do tego indiańskiego namiotu. Mimo największych chęci, nie udało się jednak zachować pełnej ciszy, winna zdemaskowaniu grupki poszukiwaczy przygód okazała się jedna z aktorek, której wymsknął się krótki chichot. Chichot ten zwrócił na siebie uwagę... dwóch osób znajdujących się w namiocie, znajdujących się w tym momencie w stanie... najwyższego uniesienia, spleceni razem na podłodze niczym węzeł gordyjski. Pomimo założonych na twarze, zupełnie niepasujących do indiańskiego tipi masek, cała gromada nie miała żadnych problemów z rozpoznaniem obu osób, nikt też nie udawał specjalnego zaskoczenia tożsamością ani jednej ani drugiej strony aktu. Co zaskoczyło za to niemal wszystkich, pomijając jednego, niedawno zatrudnionego młodego aktora, maskę Kleopatry przywdziała nie długonoga blondynka, aktorka tuż po studiach, gdyż ta przywdziała maskę Faraona, lecz dyrektor Kowalski...

8 (edytowany przez DonaldMcKwacz 31.01.2021 04:19)

Odp: Zimowy event 2021

<dummy>

9 (edytowany przez DonaldMcKwacz 31.01.2021 04:19)

Odp: Zimowy event 2021

Przypomniało mi się jak pewnego dnia poszedłem do teatru. Zauważyłem tam piękną damę i z miejsca zacząłem wychwalać jej wdzięki. Robiłem to chyba jednak zbyt nachalnie, bo po chwili oberwałem z liścia. Tak skompromitowawszy się musiałem czym prędzej wyjechać z kraju, obrałem za kierunek Egipt aby przy okazji zobaczyć tamtejsze piramidy. Udałem się następnie w pokutną wędrówkę do Mekki, by niedaleko miasta wywalić swój telefon do Morza Czerwonego i tak ostatecznie pożegnać się ze swoimi demonami. Pech chciał, że na plaży było dużo owadów i uwaliła mnie osa kończąc mój piękny sen i wybudzając z drzemki tuż przed budzikiem ustawionym na 22:30. Musiałem szybko zapomnieć o urokach Morza Czerwonego i zapalić światło aby czym prędzej nauczyć się na egzamin o indiańskich wigwamach?! Czego oni wymagają od tych studentów tymi czasy... nomicons/unsure

PS. Okazało się, że to zwykłe tipi a nie jakiś wigwam, ale tak już musi zostać! XD

10

Odp: Zimowy event 2021

Dzień dobry Tygryski, czy zastanawialiście się kiedyś jak tojest być podróżnikiem w czasie?
Ja też nie!
Opowiść zaczyna się w starożytnej Grecji, w czasach kiedylosem ludzi rządzili bogowie Olimpu, Achilles chorował na piętę, a Kristofolus Ibisus dopiero zaczynał raczkować.
Nasz Kristof, dla uproszczenia nazwijmy go Krzysztof, jak cowieczór po ciężkim dniu w robocie szedł z kolegami napić się winka. Przywitał się rzewnie z towarzyszami, których poznał jeszcze na zajęciach w gimnazjonie, i ruszyli na meline. Mieli w ekipie takiego jednego świrusa, co jego stary robiła za granicą na jakiejś budowie, generalnie zarobas. Jak byli młodzi cały czas przywoził jakieś fanty z rzeszy dla dzieciaków i każdy mu zazdrościł. A jak pewnego pięknego jesiennego wieczoru 
przyjechał nowiuśkim 15 letnim Passatem zaprzężonym pod cztery osły towszystkie wioskowe panny kładły mu się do stóp. Wtedy dostali wiadomość na glinnej tabliczce przyniesionej przez niewolnika, że Andrzejlika, dziewczyna świrusa, jednak nie może przyjść bo ma jakieś problemy gastryczne… Każdy w ekipie wiedział, że Andzela to taka trochę labadziara i bzyka się na lewo i prawo z wędrownymi kramarzami za lepszą cenę towaru. No ale czas gonił bo Żapka otwarta była tylko do 22:30. Nakupili miejscowego wińska, i poszli oglądać Ligę kabaretową Polsatu do miejscowego teatru. Było to jedyne miejsce o tej porze, gdzie było jeszcze jakieś światło, i straż miejska nie miała tam podstaw do wystawiania mandatów. Przedstawienie jak to zwykle gdy chłop przebiera się za babę nie było zbyt śmieszne, więc po dłuższej chwili towarzystwo zaczęło się rozchodzić do swoich namiotów, żeby przytulić się do swoich konkubin.
Andrzej obudził się rano na kacu, i stwierdził, że to byłjeden z najgłupszych snów jakie miał w swoim życiu.



Tak, nigdy moje opowiadania nie były nawet dobre xD

11

Odp: Zimowy event 2021

Wyniki końcowe:

https://snipboard.io/MvTKg6.jpg

Art podsumowujący:

nomicons/smile I raz i dwa! nomicons/smile